środa, 9 lutego 2011

Przy okazji pojawił się temat lęku...

LĘK.
Nieobcy dziecku, nieobcy dorosłemu, wszechobecny, czasami permanentny.
Z twarzą, bez twarzy, z maską...

"Zwierzęta się boją tylko tyle, ile trzeba:
dopóty, dopóki istnieje bezpośrednie zagrożenie.
Człowiek boi się zawsze.
Jego lęk jest zakodowany nie tylko w podświadomości, 
ale i w pamięci." 
(W. Grzeszczyk) 

Bardzo mnie wzruszył M. gdy ze łzami w oczach zapytał:
"Pani, a nie przyjdzie do nas Karol?"
(dodam, że bajka była o Karolu, który walczył między innymi z Mocarzami Ognia)


Jedno dziecko boi się Karola z bajki, inne Świętego Mikołaja... To normalne, tym bardziej, że bajki pozwalają dzieciom skanalizować ich naturalny lęk rozwojowy.
Czasami jednak lęk dziecka powinien niepokoić.
Więcej polecam:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz