Misiaki od rana wiedziały, że dzień będzie inny niż zwykle. Wykazały się ogromną cierpliwością i byłyśmy z nich bardzo dumne. Nikt nie panikował, nikt nie szalał, pełna gracja, najwyższa półka!
Cóż, jak mawia Pani M:
Jaki Pan Taki Kram!
...i przy tym pozostańmy :)
Tuż przed występem każdy artysta miał swojego asystenta:
Pierwsi goście:
A potem było już po:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz